„Kwiatuszek z wielkiego ogrodu"
Daleko na wsi, w wielkim
ogrodzie, przy małym białym domku, co roku na wiosnę rozkwitały najpiękniejsze
kwiaty z całej okolicy. Kwiaty były bardzo dumne ze swojej urody, bo miały cudowne
kolorowe łebki i duże, zdrowe liście. Tylko jeden Mały Kwiatuszek różnił się od
nich - miał śliczną różową główkę, ale
listki małe i nieforemne. Inne kwiaty śmiały się z niego, a jemu było bardzo smutno.
Pewnego dnia do wielkiego
ogrodu zawitała długotrwała susza. Duże kwiaty pomagały sobie wodą zgromadzoną
na ich rozłożystych liściach, jednak
Mały Kwiatuszek miał malutko wody i bardzo ją oszczędzał.
Susza trwała w nieskończoność. Zdarzyło
się jednak tak, że koło rabatki przechodziła rodzina biedronek, bardzo
wycieńczona i spragniona. Wszyscy jednak odmawiali jej choćby kropelki wody.
Mały Kwiatuszek zawołał do nich:
- Hej, biedroneczki! Dla mnie tej wody i tak nie wystarczy, więc częstujcie się!
Biedroneczki prędko usiadły na małych listkach Kwiatuszka i zaczęły pić.
- Dziękujemy Ci Kwiatuszku! - zawołały wesoło biedronki – Uratowałeś nam życie! Może kiedyś i my Ci pomożemy. Do widzenia! – i rodzina odleciała.
Wkrótce spadł ulewny deszcz i podlał
wszystkie rośliny. Jednak duże kwiaty szydziły z czynu Kwiatuszka. Uważały, że
mógł sam się napić, a nie dzielić z innymi.
Mijały kolejne tygodnie pięknej wiosny, jednak
pewnego dnia do wielkiego ogrodu zawitał niespodziewanie mróz. Duże kwiaty
szczelnie opatuliły się swoimi liśćmi i było im ciepło. Tylko nasz Mały Kwiatuszek miał za małe listki i marzł
coraz bardziej i bardziej.
Nagle koło rabatki przechodziła rodzina
mrówek. Były przemarznięte, a każdy
odmawiał im schronienia.
Mały Kwiatuszek zawołał do nich:
- Hej mrówki! Dla mnie i tak moje listki są za małe bym się nimi mógł ogrzać. Chodźcie i otulcie się!
Mrówki ochoczo wdrapały się na kwiatka i owinęły listkami. Wszystkim dzięki temu było dużo cieplej. Wkrótce wyszło słonko i przepędziło z ogrodu mróz.
- Dziękujemy Ci Kwiatuszku! - zawołały szczęśliwe mrówki – Uratowałeś nam życie. Może kiedyś my Ci pomożemy. Do widzenia! - i mrówki odeszły.
Znów
duże kwiaty śmiały się z Kwiatuszka, że mógł otulić się swoimi małymi liśćmi, a
nie narażać się na przemarznięcie. Kwiatuszkowi było bardzo przykro.
Kiedy znów zrobiło się ciepło, a duże kwiaty
rozkwitły w całej okazałości, jeszcze bardziej dokuczały Małemu Kwiatuszkowi.
Z
wielkiego smutku jaki go ogarnął, zaczął marzyć, że pewnego dnia ucieknie od
tych samolubnych i niemiłych kwiatów. Jednak jego marzenia były nierealne –
przecież jest wrośnięty w ziemię. Płakał więc po cichutku, tak żeby go inne
kwiaty nie usłyszały.
Pewnego
słonecznego dnia Mały Kwiatuszek usłyszał nad sobą bzyczenie – to były
uratowane biedronki!
- Kochany Kwiatuszku, usłyszałyśmy jak płaczesz. Czy możemy Ci jakoś pomóc?
- Nie możecie, drogie biedroneczki – szlochał Kwiatuszek – chciałbym uciec od tych złych kwiatów, ale jestem przyrośnięty do tego miejsca!
- Coś wymyślimy – zawołały biedronki i odleciały.
Kwiatuszek został sam, ale po chwili
usłyszał nie tylko bzyczenie, ale i tupot małych stópek.
- To
mrówki! – pomyślał.
- Biedronki powiedziały nam, że masz kłopoty, więc przyszłyśmy Ci pomóc. Zaraz będziesz wolny! - Mrówki ochoczo zabrały się do pracy i wkrótce korzonki Kwiatuszka były odkopane.
- Biedronki, teraz wasza kolej! – donośnym tonem powiedziała największa z mrówek. - Biedronki chwyciły Małego Kwiatuszka za płatki i poderwały w górę.
Duże kwiaty były oburzone tym co zobaczyły, ale
zazdrościły Małemu Kwiatuszkowi, który na pożegnanie zawołał jeszcze do nich z
góry:
- Żegnajcie, kwiatki! Lecę do cudownego miejsca, gdzie będę miał prawdziwych przyjaciół! - I biedronki zabrały go na najpiękniejszą łąkę w okolicy, gdzie już nikt nigdy mu nie dokuczał.
A mrówki odchodząc rzekły do dużych kwiatów:
- Może listki ma małe i nieforemne, ale serce wielkie i dobre!
Tekst wykorzystany ze strony:
Czy po przeczytaniu bajki potraficie odpowiedzieć na poniższe pytania?
·
Kto jest głównym
bohaterem bajki?
·
Czym się różnił
Mały Kwiatuszek od pozostałych kwiatów w ogrodzie?
·
Jakie czyhały na
niego niebezpieczeństwa?
·
Czy można się
naśmiewać z czyjegoś wyglądu?
·
Czy warto jest
pomagać innym?
Zastanówcie się jaki morał pasowałby do tej bajki.
A co to jest morał?
"morał - pouczający wniosek, który można wyciągnąć z
jakiegoś wydarzenia lub sytuacji, formułowany i umieszczany np. bajkach,
przypowieściach, zazwyczaj na końcu utworu".
Aneta Chłopczyk





Komentarze
Prześlij komentarz